Gdybyśmy mieli całościowo spojrzeć na polskie pola i rośliny, które się na nich uprawia, to pszenica niezmiennie należy do najczęściej hodowanych zbóż w naszym kraju. Ma ona wielkie znaczenie dla przemysłu spożywczego, ponieważ to z pszenicy pozyskuje się najbardziej popularne rodzaje mąki. Są one wykorzystywane zarówno przez piekarnie, cukiernie, jak i wiele innych przedsiębiorstw produkcyjnych. Trudno też znaleźć dom, w którym brakowałoby opakowania pszennej mąki – nieocenionej przy wyrobie domowych wypieków na każdą okazję. Zazwyczaj nad Wisłą uprawia się ozime gatunki pszenicy. Laikom wyjaśniamy, że pszenica ozima to ta, która zostaje wysiana jesienią i po wzejściu w naturalny sposób zimuje. Gdy pojawi się wiosna, roślina wchodzi w kolejny etap wegetacji, którego finałem są dorodne łany i bogaty plon podczas żniw. To jest scenariusz idealny i najbardziej pożądany, ale w praktyce może być różnie.

Uprawom zagrażają rozmaite czynniki. Pogoda, choroby występujące w zbożach i oczywiście chwasty. Ochrona przed tymi ostatnimi jest dziś bardzo efektywna – trzeba tylko w odpowiednim momencie skorzystać z oprysków. W przypadku pszenicy ozimej herbicyd powinien znaleźć się na polu jesienią, zaraz po wysiewie. Ewentualnie można zaczekać aż zboże zacznie wschodzić. Na tak wczesnym etapie trzeba zdusić w zarodku ekspansję chwastów. Jeśli zaczną się dynamicznie rozwijać, jako konkurenci pszenicy pozbawią ją składników odżywczych, wody oraz bezcennych promieni słonecznych. Zadbajmy więc o to, aby oprysk zawsze odbył się w porę.